Wojna w Iranie i eskalacja napięć w Cieśninie Ormuz pogłębiają strukturalne ryzyka dla przepływów energii, nawozów i towarów żywnościowych
Napięcia w Cieśninie Ormuz związane z wojną w Iranie zakłócają handel ropą, LNG i nawozami, zacieśniając rynek nakładów rolniczych i przekształcając globalne przepływy towarów.
Zbrojna eskalacja wokół Iranu oraz ponowione groźby dotyczące ruchu tankowców w Cieśninie Ormuz przedłużają największe zakłócenie podaży energii we współczesnej historii, z narastającymi efektami ubocznymi dla rynków nawozów i towarów żywnościowych. Choć część ruchu została wznowiona, wysokie koszty ryzyka wojennego i ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa utrzymują przepływy istotnie poniżej poziomów sprzed wojny, ograniczając globalną podaż nakładów i podtrzymując podwyższone ryzyko cenowe dla cykli upraw 2026–27.
Wojna w Iranie, która wybuchła pod koniec lutego 2026 r., doprowadziła do prób zamknięcia przez Teheran Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla ropy naftowej, LNG i towarów masowych z Zatoki Perskiej. Pomimo częściowego ponownego otwarcia i trwającej dyplomacji rozejmowej, irańskie wojsko ponownie ostrzegło tankowce naftowe, by przestrzegały wyznaczonych przez nie tras, w przeciwnym razie spotka je „zdecydowana odpowiedź”, co podkreśla utrzymujące się ryzyko dla jednostek przepływających przez ten wąski przesmyk. Zakłócenia te pojawiają się w czasie, gdy globalny handel nawozami i bezpieczeństwo żywnościowe pozostają wyjątkowo wrażliwe na dostawy z regionu Zatoki.
Natychmiastowy wpływ na rynek
Ruch tankowców przez Ormuz odbił się z poziomu niemal całkowitego wstrzymania obserwowanego w marcu, ale nadal pozostaje wyraźnie poniżej około 20 mln baryłek dziennie ropy i produktów, które przepływały tędy przed wojną. Składki ubezpieczeniowe z tytułu ryzyka wojennego oraz stawki frachtowe gwałtownie wzrosły; ostatnie szacunki wskazują, że samo pokrycie ryzyka wojennego może kosztować kilka milionów dolarów za rejs dużego tankowca, podczas gdy przed konfliktem był to ułamek tej kwoty.
Te podwyższone koszty tranzytu przekładają się bezpośrednio na ceny dostaw ropy, LNG i nawozów wysyłanych z Zatoki, niezależnie od tego, czy wolumeny ostatecznie wypływają. Jednocześnie faktyczne wyłączenie znacznej części eksportu irańskiego i regionalnego, w połączeniu z uszkodzeniami infrastruktury i sporadycznymi atakami, ograniczyło dostępność dostaw spot. Choć uwalnianie zapasów strategicznych i dostosowania po stronie popytu zapobiegły skrajnym skokom cen w benchmarkach energetycznych, zmienność pozostaje wysoka, a różnice regionalne się pogłębiły.
Zakłócenia łańcuchów dostaw
Zamknięcie i częściowe ponowne otwarcie Ormuzu stworzyły nieregularny, „stop–start” charakter żeglugi, z konwojami, przekierowaniami przez alternatywne rurociągi i zatorami w terminalach eksportowych. Analitycy zauważają, że wzrost ruchu z końca czerwca został szybko odwrócony po nowych atakach na jednostki handlowe, co podkreśla kruchość tego korytarza. Podwyższone dopłaty za ryzyko wojenne, ograniczony zakres ochrony ubezpieczeniowej oraz selektywne czarterowanie ograniczają podaż tonażu, szczególnie dla tankowców i masowców obsługujących szlaki Bliski Wschód–Azja i Bliski Wschód–Europa.
Łańcuchy dostaw nawozów są szczególnie narażone. Około jedna trzecia globalnego handlu nawozami, w tym mniej więcej jedna trzecia mocznika i blisko jedna czwarta eksportu amoniaku, pochodzi z regionu Zatoki Perskiej lub przez niego przepływa. Dane S&P Global pokazują, że globalne morskie wysyłki nawozów suchych luzem spadły w maju o 19% rok do roku, głównie z powodu niższych załadunków z Zatoki po faktycznym zamknięciu Ormuzu. Nawet przy częściowym wznowieniu wysyłek siarki i nawozów azotowych oczekuje się, że nowe załadunki z portów w Zatoce będą opóźnione z powodu ograniczeń żeglugowych oraz konkurencyjnego popytu z innych regionów.
Towary potencjalnie dotknięte
- Ropa naftowa i produkty rafineryjne: Ograniczony przepływ przez Ormuz oraz wyższe koszty frachtu i ubezpieczenia sprzyjają podwyższonym cenom absolutnym i szerszym spreadom regionalnym, szczególnie dla importerów w Azji i Europie uzależnionych od surowców z Zatoki.
- Skroplony gaz ziemny (LNG): Konflikt wyłączył istotną część globalnej podaży LNG; scenariusze wskazują na utrzymujące się napięcia po stronie podaży, jeśli zakłócenia będą trwać, co podbija ceny gazu i wpływa na odbiorców energii elektrycznej i przemysłowych na całym świecie.
- Nawozy azotowe (mocznik, amoniak, UAN): Producenci z Zatoki odpowiadają za znaczną część światowego eksportu; ograniczenia tranzytowe i wyższe koszty frachtu zaostrzają sytuację po stronie podaży, utrzymując ceny mocznika w regionie wyraźnie powyżej poziomów sprzed konfliktu.
- Fosforany i mieszanki na bazie potasu: Choć są one mniej bezpośrednio powiązane z Ormuzem, podwyższone ceny azotu i zakłócenia w żegludze w regionie Zatoki podciągają w górę szersze benchmarki nawozowe i komplikują strategie zaopatrzenia.
- Zboża i rośliny oleiste: Wyższe ceny nawozów i niepewna dostępność mogą ograniczyć poziom ich stosowania w kluczowych regionach eksportowych, potencjalnie zmniejszając plony i zaostrzając podaż pszenicy, kukurydzy, ryżu i roślin oleistych od zbiorów 2026–27.
Konsekwencje dla handlu regionalnego
Azja pozostaje najbardziej narażona na zakłócenia w dostawach energii i nawozów z Zatoki, ze względu na silne uzależnienie od importu ropy, LNG i nawozów azotowych z Bliskiego Wschodu. Główni odbiorcy w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej stoją w obliczu wyższych cen CIF i mogą zostać zmuszeni do przekierowania zakupów w stronę dostawców z basenu Atlantyku, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Afryki Zachodniej i Ameryki Łacińskiej, tam gdzie pozwalają na to moce.
W przypadku nawozów nabywcy w Ameryce Łacińskiej, Afryce Subsaharyjskiej i Azji Południowej konkurują bardziej bezpośrednio o wolumeny z Afryki Północnej, Rosji (tam, gdzie jest to dopuszczalne) oraz od nowych producentów poza regionem Zatoki, na przykład w Ameryce Północnej. Niektóre państwa Zatoki badają alternatywne trasy eksportowe przez Zatokę Omańską i połączenia lądowe, jednak możliwości te są ograniczone pod względem skali i nie kompensują w pełni ograniczeń Ormuzu. Kraje dysponujące własnymi zasobami gazu i zdolnościami produkcji nawozów – takie jak Stany Zjednoczone, Kanada i niektórzy eksporterzy z WNP – mogą zwiększyć udział w rynku i osiągać wyższe marże, ale mogą też mierzyć się z presją cenową na rynkach krajowych.
Perspektywy rynkowe
W krótkim okresie rynki towarowe prawdopodobnie pozostaną silnie uzależnione od nagłówków, a każdy incydent z udziałem tankowców lub infrastruktury eksportowej w Ormuzie lub jego pobliżu będzie się natychmiast odzwierciedlał w poziomie cen bieżących, spreadach czasowych i stawkach frachtowych. Handlowcy uważnie śledzą negocjacje rozejmowe, sposób egzekwowania przez Iran wymogów dotyczących tras oraz trwałość ochrony ubezpieczeniowej od ryzyka wojennego dla flot handlowych.
Dla nakładów rolniczych kluczowe znaczenie ma tempo, w jakim odbudują się załadunki nawozów pochodzących z Zatoki oraz to, w jakim stopniu wysokie ceny wywołają destrukcję popytu lub opóźnienie aplikacji. Przy już gwałtownym spadku morskich wysyłek nawozów i ograniczonych możliwościach alternatywnych dostawców ryzyko dalszego zacieśnienia dostępności składników odżywczych na kolejny sezon siewów na półkuli północnej pozostaje podwyższone, z potencjalnymi skutkami dla globalnych bilansów zbóż i roślin oleistych aż do 2027 r.
Wnioski rynkowe CMB
Wojna w Iranie i trwające napięcia wokół Cieśniny Ormuz pokazują, jak regionalny kryzys bezpieczeństwa może jednocześnie przełożyć się na cały łańcuch dostaw energii, nawozów i towarów żywnościowych. Nawet jeśli część żeglugi została wznowiona, strukturalnie wyższe koszty ryzyka wojennego i frachtu oraz sporadyczne incydenty bezpieczeństwa oznaczają, że moment pełnego „odwołania alarmu” dla towarów pochodzących z Zatoki jest wciąż odległy.
Dla traderów, importerów i nabywców z branży spożywczej obecne otoczenie przemawia za dalszym skupieniem na dywersyfikacji źródeł dostaw, ostrożnym timingowaniu zakupów oraz aktywnym zarządzaniu ryzykiem frachtu i bazy. Konflikt wzmocnił strategiczne znaczenie nawozów i LNG obok ropy naftowej przy ocenie ekspozycji geopolitycznej – sugerując, że premie za ryzyko związane z tranzytem przez Bliski Wschód mogą pozostać trwale wbudowane w rynki nakładów rolniczych i żywności daleko poza bezpośredni okres działań wojennych.