Eskalacja między USA a Iranem wokół Cieśniny Ormuz ponownie zwiększa ryzyko podaży i podbija koszty energii
Nowe ataki USA–Iran w rejonie Cieśniny Ormuz zagrażają żegludze w Zatoce, zaostrzają podaż ropy, podbijają koszty frachtu i ubezpieczeń oraz wywierają presję na państwa importujące żywność.
Nowe wymiany militarne między USA a Iranem w rejonie Cieśniny Ormuz ożywiają obawy o ponowne zakłócenia w jednym z najważniejszych na świecie wąskich gardeł energetycznych, podbijając ceny ropy naftowej, stawki frachtowe i koszty ubezpieczeń oraz zwiększając ryzyko kosztów wejściowych dla gospodarek importujących paliwa i żywność.
Po tym jak prezydent Donald Trump ogłosił, że tymczasowe zawieszenie broni z Iranem jest „zakończone” po atakach na komercyjne tankowce oraz amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie i Kuwejcie, ceny ropy wzrosły o około 7%, co podkreśla, jak wrażliwe pozostają rynki na każde postrzegane zagrożenie dla przepływów tranzytowych przez Ormuz.
Wprowadzenie
Najświeższa eskalacja rozpoczęła się po atakach na kilka statków handlowych na wodach Cieśniny Ormuz lub w jej pobliżu, co skłoniło USA do przeprowadzenia nalotów i ataków rakietowych na ponad 80 irańskich celów, w tym jednostki morskie wykorzystywane do grożenia żegludze. Iran odpowiedział atakami dronów i rakiet na amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie i Kuwejcie, które są kluczowymi węzłami logistycznymi dla handlu i eksportu energii z Zatoki.
Konfrontacja bezpośrednio testuje memorandum o porozumieniu z 17 czerwca, które tymczasowo ograniczyło działania zbrojne i częściowo ponownie otworzyło Cieśninę na podstawie kwestionowanych ustaleń. Wraz z decyzją Waszyngtonu o cofnięciu kluczowego zwolnienia z sankcji na sprzedaż ropy oraz sygnałami Teheranu, że wykorzysta on swoją kontrolę nad Ormuzem, rynki stoją obecnie w obliczu wyższego prawdopodobieństwa przerywanych zakłóceń w żegludze i skoków cen, zamiast płynnego przejścia do trwałego pokoju.
Natychmiastowy wpływ na rynek
Ceny ropy Brent gwałtownie wzrosły w reakcji na ostatnie wymiany ognia, przy czym wiele doniesień wskazuje na wewnątrzdniowe wzrosty rzędu 7%, ponieważ inwestorzy zaczęli wyceniać podwyższone ryzyko tranzytu przez Ormuz, który zwykle obsługuje około jedną piątą światowego handlu ropą oraz istotne wolumeny LNG. Stawki frachtu i składki ubezpieczenia ryzyka wojennego dla tankowców i masowców przepływających przez Zatokę rosną, ponieważ ubezpieczyciele ponownie oceniają ekspozycję na ataki rakietowe i dronowe na statki oraz pobliską infrastrukturę.
Cofnięcie przez USA zwolnienia eksportowego na ropę, przyznanego w ramach porozumienia tymczasowego, w praktyce ponownie zaostrza sankcje na irańską ropę, usuwając oczekiwane dodatkowe źródło podaży właśnie w momencie, gdy fizyczne przepływy napotykają nowe zagrożenia operacyjne. To połączenie ograniczonych eksportów irańskich i wyższego ryzyka tranzytowego dla innych producentów z regionu Zatoki przekłada się na wyższe koszty energii dostarczonej do importerów i może zwiększyć zmienność cen w całych łańcuchach dostaw produktów rolnych powiązanych z paliwami.
Zakłócenia w łańcuchach dostaw
Choć cieśnina pozostaje technicznie otwarta, ostatnie ataki na tankowce, alarmy w Bahrajnie i Kuwejcie oraz powtarzające się naloty powodują, że operatorzy komercyjni ponownie rozważają trasy, opóźniają rejsy lub wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa. Część armatorów już przekierowuje lub spowalnia jednostki, co może wydłużyć czas dostaw ropy, LNG, produktów rafineryjnych i ładunków masowych suchych obsługujących państwa importujące żywność na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i Azji Południowej.
Kluczowe terminale eksportowe i centra magazynowe w krajach takich jak Arabia Saudyjska, ZEA, Katar, Kuwejt i Irak są narażone na wszelkie pogorszenie bezpieczeństwa żeglugi lub kolejne ataki na infrastrukturę morską i przybrzeżną. Podwyższone ryzyko wpływa również na dostawy zbóż, roślin oleistych, cukru i komponentów paszowych do portów w Zatoce, co może powodować lokalne niedobory lub wyższe ceny CIF, jeśli ubezpieczyciele i przewoźnicy rozszerzą dopłaty za ryzyko wojenne.
Surowce potencjalnie objęte wpływem
- Ropa naftowa i kondensaty – Bezpośrednio narażone, ponieważ około 20% ropy transportowanej drogą morską zwykle przechodzi przez Ormuz; ponownie nałożone sankcje na eksport irański dodatkowo zaostrzają regionalną równowagę podaży i popytu.
- LNG – Katar i inni eksporterzy LNG z Zatoki polegają na cieśninie; każde przekierowanie lub spowolnienie zwiększa czas i koszty transportu, co może podnieść ceny dostarczonego gazu dla producentów energii elektrycznej i nawozów.
- Nawozy (mocznik, amoniak, fosforany) – Wyższe koszty gazu jako surowca i frachtu, a także ryzyko tranzytowe przez Zatokę mogą windować ceny ofert eksportowych od kluczowych producentów z regionu obsługujących Azję, Amerykę Łacińską i Afrykę.
- Zboża i rośliny oleiste – Państwa Zatoki są dużymi importerami; wyższe koszty bunkru, frachtu i ubezpieczenia dla ładunków z regionu Morza Czarnego, Europy i obu Ameryk do Bliskiego Wschodu mogą podnieść regionalne ceny dostaw i poszerzyć poziomy basis.
- Cukier i ryż – Podobna ekspozycja poprzez wyższe koszty frachtu i ubezpieczenia dla importu do portów Zatoki i Morza Czerwonego, z potencjalnym przeniesieniem się na krajową inflację cen żywności.
Regionalne implikacje handlowe
Kluczowi eksporterzy ropy z Zatoki mogą utrzymać wydobycie, ale ich efektywne zdolności eksportowe mogą zostać ograniczone, jeśli armatorzy zmniejszą wielkość załadunków lub jeśli ubezpieczyciele ograniczą ochronę dla rejsów przez Ormuz. Wspierałoby to konkurencyjnych dostawców z alternatywnymi, mniej ryzykownymi szlakami, w tym eksporterów z Afryki Zachodniej, Morza Północnego, Zatoki Meksykańskiej w USA oraz Brazylii, którzy mogliby przekierować ładunki do Azji i Europy.
Dla państw importujących żywność na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej wyższe koszty energii i frachtu prawdopodobnie podniosą rachunki za import, zwłaszcza tam, gdzie waluty są słabe lub subsydia ograniczają przenoszenie wyższych cen paliw na konsumentów. Rafinerie i producenci petrochemikaliów w Azji i Europie mogą również dostosować wzorce zaopatrzenia, faworyzując surowiec spoza Zatoki, aby ograniczyć ekspozycję, podczas gdy niektórzy nabywcy mogą poszukiwać długoterminowych kontraktów poza Zatoką, by zabezpieczyć się przed powtarzającymi się zakłóceniami.
Perspektywy rynkowe
W krótkim terminie rynki prawdopodobnie wbudują premię za ryzyko w ceny ropy, produktów i frachtu powiązanych z ekspozycją na Ormuz, z ostrą wewnątrzdniową zmiennością wokół kolejnych ataków lub sygnałów dyplomatycznych. Inwestorzy będą wypatrywać dowodów rzeczywistych strat eksportowych lub tranzytowych, zmian w schematach żeglugi oraz wszelkich formalnych kroków Iranu zmierzających do dalszego ograniczania ruchu, jak i działań USA i sojuszników w kierunku eskortowania lub konwojowania statków handlowych.
Poza energią, utrzymujące się podwyższone koszty bunkru i ubezpieczenia mogą w nadchodzących tygodniach stopniowo przenikać do globalnych cen żywności i nawozów, zwłaszcza w odniesieniu do ładunków kierowanych przez Zatokę. Wiele będzie zależeć od tego, czy uda się wskrzesić lub zastąpić ramy porozumienia z 17 czerwca, czy też konflikt wejdzie w fazę powtarzających się zaostrzeń, które znormalizują wyższy poziom ryzyka dla handlu opartego na szlaku przez Ormuz.
Wgląd rynkowy CMB
Odnowiona konfrontacja USA–Iran podkreśla, że strukturalne ryzyko związane z wąskim gardłem w Cieśninie Ormuz pozostaje kluczowym czynnikiem dla globalnych rynków energii, a w konsekwencji także dla kosztów w rolnictwie. Nawet bez całkowitego wstrzymania przepływów wyższe premie za ryzyko na żegludze w rejonie Zatoki bezpośrednio przekładają się na koszty paliw, frachtu i nawozów, zwiększając podatność gospodarek importujących zboża i żywność.
Zespoły ds. surowców i zaopatrzenia powinny przeprowadzić testy warunków skrajnych pod kątem ekspozycji na fracht i komponenty powiązane z Ormuzem, dywersyfikować źródła zaopatrzenia tam, gdzie to możliwe, oraz monitorować zarówno aktywność militarną, jak i zmiany polityki w zakresie zwolnień z sankcji oraz ustaleń dotyczących bezpieczeństwa na morzu. Dopóki nie wyłoni się trwałe porozumienie polityczne, rynki powinny zakładać powtarzające się epizody zakłóceń i utrzymywać plany awaryjne zarówno na wypadek szoków cenowych, jak i logistycznych.