Pszenica pod presją – rozmowy o korytarzu na Morzu Czarnym i wyższe zbiory w Australii ciągną ceny w dół
Ceny pszenicy spadają, gdy nowy plan Turcji dla zboża z Morza Czarnego, większe zbiory w Australii i słabe załadunki eksportowe USA wywierają presję na rynek. Przeczytaj krótką prognozę tradingową.
Ceny
Europejskie i amerykańskie kontrakty terminowe odzwierciedlają łagodniejszy ton. Na Euronext najbliższy kontrakt wrześniowy 2026 na pszenicę był ostatnio notowany w okolicach 237 EUR/t, a kontrakt grudniowy 2026 około 245 EUR/t, zasadniczo płasko wobec poprzedniego zamknięcia, ale konsolidując się poniżej ostatnich szczytów. Pszenica w Chicago (CBOT) osłabła – kontrakt grudniowy 2026 rozliczył się w okolicach 774 USc/bu, nieznacznie niżej w ujęciu dziennym, co wskazuje raczej na umiarkowaną likwidację długich pozycji niż panikę sprzedażową.
Rynek fizyczny potwierdza tę miękkość. Ostatnie oferty przeliczone na EUR wskazują na pszenicę ukraińską CPT Odessa w przedziale około 150–170 EUR/t‑ekwiwalent w zależności od jakości, podczas gdy niemiecka pszenica paszowa EXW Drentwede handlowana jest w pobliżu 230–236 EUR/t, jedynie nieznacznie wyżej niż w połowie sierpnia. Francuska pszenica 11% białka FOB Paryż jest wyceniana mniej więcej w środkowych 300‑set EUR/t, ale nieco cofnęła się w stosunku do początku miesiąca. Ogólnie rzecz biorąc, rynek gotówkowy sygnalizuje stopniową erozję premii wojennych przy braku nowych wstrząsów logistycznych.
Czynniki podaży i popytu
Bezpośrednim czynnikiem makro są odnowione działania dyplomatyczne wokół Morza Czarnego. Minister spraw zagranicznych Turcji potwierdził, że Ankara przygotowała nowy plan bezpiecznego transportu zboża z regionu i pozostaje w kontakcie zarówno z Rosją, jak i Ukrainą w sprawie porozumienia analogicznego do dawnej Inicjatywy Zbożowej z Morza Czarnego. Perspektywa bezpieczniejszych dostaw drogą morską z obu kierunków ciąży na kontraktach terminowych, gdy uczestnicy rynku na nowo oceniają scenariusze najgorszych zakłóceń.
Jednocześnie poprawiły się perspektywy podaży z Australii. W najnowszym raporcie ABARES podniosła krajową prognozę zbiorów pszenicy o 3 mln ton do 29,9 mln ton w sezonie 2026/27, co jest ogólnie zgodne z 10‑letnią średnią, choć około sześć milionów ton poniżej wysokich zeszłorocznych zbiorów. Lepsze niż oczekiwano opady w kluczowych regionach uprawnych stały za tą korektą w górę i wzmacniają rolę Australii jako wiarygodnego alternatywnego kierunku dostaw dla nabywców z Azji i Bliskiego Wschodu.
Po stronie popytu wyniki eksportowe USA pozostają rozczarowujące. Tygodniowe kontrole eksportowe USDA za tydzień zakończony 27 sierpnia wykazały 431 tys. ton pszenicy, nieco poniżej wyniku z poprzedniego tygodnia i aż o 46% mniej niż w tym samym tygodniu rok wcześniej. Skumulowane kontrole od początku roku gospodarczego 1 lipca wynoszą 4,78 mln ton, czyli 28% mniej niż w poprzednim sezonie. Wskazuje to na utrzymujące się problemy konkurencyjności pszenicy z USA wobec pochodzenia z regionu Morza Czarnego i Europy oraz ogranicza potencjał byczego impulsu ze strony rynku amerykańskiego.
Fundamenty i pogoda
Postęp zbiorów i stan upraw dodatkowo wspierają ogólnie komfortowy obraz. Najnowszy raport USDA Crop Progress pokazuje, że zbiory pszenicy jarej w USA są ukończone w 77%, czyli o dziewięć punktów procentowych powyżej długoterminowej średniej. Szybkie tempo sugeruje płynny napływ świeżej podaży do łańcucha dostaw, co wywiera presję bazową na niektórych rynkach w Northern Plains i Pacific Northwest oraz wzmacnia wrażenie obfitej dostępności w krótkim terminie.
W Australii podwyższona prognoza zbiorów opiera się na korzystnych ostatnich opadach w głównych pasach pszenicy, szczególnie w Australii Zachodniej i częściowo we wschodniej części kraju. Krótkoterminowe prognozy wskazują na w większości sezonowe do nieco wyższych opady w części centralnego pasa pszenicy, co powinno wspierać wypełnianie ziarna, choć sezonowe prognozy nadal wskazują na ryzyko opadów poniżej mediany w niektórych południowo‑wschodnich i wschodnich regionach późną wiosną. Na razie jednak pogoda jest netto wspierająca plony, a nie stanowi byczego zagrożenia.
W regionie Morza Czarnego obraz eksportu fizycznego jest bardziej złożony niż sugeruje reakcja kontraktów terminowych. Ataki na ukraińskie porty i szlaki transportu lądowego nadal zakłócają przepływy, zmuszając do kierowania większych wolumenów na droższe szlaki przez Dunaj, koleją i drogą, co utrzymuje presję na ceny płacone rolnikom w Ukrainie. Jednocześnie Rosja pozostaje agresywnym eksporterem mimo ryzyk logistycznych, co podtrzymuje wysoki poziom globalnej dostępności z regionu jako całości. Rynek jest więc delikatnie wyważony między poprawą teoretycznego dostępu dzięki ewentualnemu nowemu porozumieniu wynegocjowanemu przez Turcję a twardą rzeczywistością uszkodzonej infrastruktury oraz podwyższonych kosztów frachtu i ubezpieczenia.
Krótkoterminowa perspektywa i spojrzenie tradingowe
W bardzo krótkim terminie (kolejne 1–2 tygodnie) rynek pszenicy prawdopodobnie będzie handlowany lekko niżej lub bocznie, gdyż kombinacja większych zbiorów w Australii, szybkich żniw pszenicy jarej w USA i słabego popytu eksportowego USA przeważa nad utrzymującym się ryzykiem związanym z Morzem Czarnym. Potencjał spadków wydaje się jednak ograniczony przez strukturalną kruchość eksportu z Ukrainy oraz wciąż niepewne negocjacje geopolityczne. Każdy sygnał, że rozmowy prowadzone pod auspicjami Turcji utkną w martwym punkcie lub że ataki się nasilą, mógłby szybko ponownie napompować premie za ryzyko.
Dla importerów obecne poziomy oferują możliwość umiarkowanego wydłużenia pokrycia na IV kwartał 2026 i I kwartał 2027, zwłaszcza z alternatywnych kierunków takich jak Australia i UE, gdzie podaż wygląda na solidną. Dla producentów w Ukrainie i innych obszarach wysokiego ryzyka słabość cen w połączeniu z podwyższonymi kosztami logistyki przemawia za ostrożną sprzedażą terminową skoncentrowaną na zabezpieczeniu kluczowej ekspozycji kosztowej, a nie agresywnych zobowiązaniach wolumenowych. Fundusze zarządzane i inwestorzy spekulacyjni mogą znaleźć okazje typu relative value pomiędzy kontraktami paryskimi i chicagowskimi, przy czym ceny europejskie mogą okazać się bardziej odporne, jeśli przepływy z Morza Czarnego ponownie się załamią.
Skoncentrowane rekomendacje tradingowe
- Importerzy w regionie MENA i Azji: Wykorzystajcie obecne spadki na CBOT i MATIF do zabezpieczenia dodatkowych 1–2 miesięcy pokrycia, preferując elastyczne okna wysyłki na wypadek ponownych zakłóceń na Morzu Czarnym.
- Producenci w UE: Rozważcie stopniowe zabezpieczanie produkcji 2026/27 przy poziomach około 245–250 EUR/t na MATIF Dec 2026, zachowując jednocześnie część ekspozycji na potencjalny wzrost cen, biorąc pod uwagę utrzymujące się ryzyka geopolityczne i pogodowe.
- Eksporterzy w USA: Uważnie monitorujcie poziomy bazy; przy miękkich kontraktach terminowych, ale słabym popycie eksportowym, poprawa konkurencyjności może wynikać bardziej z korekt bazy niż z rajdów cen płaskich.