Zapasy oleju palmowego rosną, ponieważ malezyjska produkcja wyprzedza popyt eksportowy
Zapasy oleju palmowego w Malezji rosną piąty miesiąc z rzędu, ponieważ produkcja wyprzedza eksport, a polityka Indonezji i tańszy olej sojowy zwiększają presję na ceny.
Ceny i nastroje rynkowe
Najnowsze raporty z rynku terminowego wskazują na łagodniejsze nastawienie cenowe, gdy oczekiwania dotyczące produkcji się odbudowują, a konkurencyjne oleje tanieją. Notowania malezyjskich kontraktów terminowych na surowy olej palmowy (CPO) ostatnio osuwały się, podążając za spadkami na rynkach oleju sojowego i energii oraz reagując na oznaki wyższej produkcji i zapasów w Malezji. W ujęciu w euro bieżące bezpośrednie wartości CPO pozostają historycznie wysokie, ale handlowane są bliżej dolnego przedziału ostatnich widełek cenowych, gdy rynek trawi perspektywę większej podaży w najbliższych tygodniach oraz silniejszej konkurencji ze strony alternatywnych olejów.
Równowaga podaży i popytu
Szacuje się, że zapasy oleju palmowego w Malezji wzrosły w lipcu piąty miesiąc z rzędu, osiągając około 2,25 mln ton, czyli o 10,8% więcej niż w czerwcu, co oznacza najwyższy poziom od prawie dwóch lat. Produkcja surowego oleju palmowego prognozowana jest na 1,83 mln ton, o 8% więcej miesiąc do miesiąca i najsilniejszy miesięczny wolumen od roku, co podkreśla solidne odbicie plonów i aktywności w terenie.
Po stronie popytu oczekuje się, że eksport produktów z oleju palmowego wzrośnie o około 3,2%, do 1,3 mln ton, po spadku w czerwcu. To odbicie w wysyłkach zagranicznych nie wystarczyło jednak, by wchłonąć dodatkową podaż pochodzącą z plantacji i zakładów przetwórczych. Korekty w statystykach zużycia krajowego dodatkowo wzmocniły pozorny wzrost zapasów, pozostawiając stan magazynowy na koniec lipca wyraźnie powyżej 2 mln ton.
Analitycy nadal nie postrzegają poziomów zapasów tuż powyżej 2 mln ton jako strukturalnie problematycznych, ale obecna trajektoria sygnalizuje, że Malezja jest w stanie z nawiązką pokryć popyt w krótkim terminie. Dopóki produkcja utrzymuje się blisko ostatnich maksimów, a eksport nie przyspiesza istotnie, rynek prawdopodobnie będzie postrzegał zapasy jako czynnik podażowy o niedźwiedzim wydźwięku, ograniczający przestrzeń do trwałych zwyżek cen.
Czynniki zewnętrzne i konkurencyjność
Polityka Indonezji pozostaje kluczowym czynnikiem zewnętrznym. Obowiązkowy program biodiesla B40 nadal kieruje znaczną część oleju palmowego do krajowego sektora energetycznego, ograniczając ogólny wolumen dostępny na eksport. Jednocześnie indonezyjscy eksporterzy przyspieszyli sprzedaż zagraniczną w lipcu, wyprzedzając wyższą stawkę cła eksportowego, która weszła w życie w sierpniu, co przejściowo zwiększyło dostępność na rynku międzynarodowym i wywarło dodatkową presję na oferty z Malezji.
Dodatkową, i obecnie narastającą, przeszkodą jest konkurencja ze strony oleju sojowego. Obfite zbiory soi oraz podaż oleju z przerobu w Ameryce Południowej i regionie Morza Czarnego zapewniają importerom tańsze alternatywy dla oleju palmowego. Zawęziło to atrakcyjny dyskont cenowy, jaki olej palmowy zwykle oferuje, i zmusza malezyjskich eksporterów do agresywnej walki cenowej i oferowania korzystniejszych warunków płatności.
Ponieważ olej palmowy i sojowy są w wysokim stopniu substytucyjne w przemyśle spożywczym i wielu zastosowaniach przemysłowych, kluczowe znaczenie mają względne poziomy cen. Jeśli zapasy w Malezji będą nadal rosły, a oleje na bazie soi pozostaną obficie dostępne, nabywcy prawdopodobnie będą naciskać na dalsze obniżki cen oleju palmowego lub przenosić część popytu na inne oleje, dodatkowo wzmacniając presję spadkową na kompleks palmowy.
Pogoda i perspektywy produkcji
Najnowsze komentarze branżowe sugerują, że wcześniejsze obawy o poważne zakłócenia pogodowe nieco osłabły, a obecne wzorce produkcji w Malezji wskazują na normalny sezonowy trend wzrostowy w drugiej połowie roku, a nie na znaczące straty spowodowane pogodą. O ile nie nastąpi nagłe przejście w stronę znacznie cieplejszych i dużo suchszych warunków, obraz podaży na najbliższe miesiące wygląda na wystarczający do komfortowego.
W tym kontekście główne ryzyko pogodowe dotyczy mniej natychmiastowych cięć produkcji, a bardziej potencjalnego wpływu na plony w późniejszej części sezonu, jeśli pojawiłby się opóźniony wzorzec typu El Niño. Na razie jednak dane wskazują, że produkcja się odbudowuje, a w najbliższym czasie dyskusje rynkowe zdominuje kwestia zarządzania zapasami, a nie niedoborów zbiorów.
Krótkoterminowa perspektywa i pomysły transakcyjne
- Nastawienie: Fundamentalnie neutralno-niedźwiedzie w krótkim terminie, ponieważ malezyjskie zapasy rosną, a dynamika eksportu pozostaje w tyle za produkcją.
- Dla odbiorców końcowych: Warto rozważyć umiarkowane wydłużenie zabezpieczenia zakupów przy spadkach cen, ponieważ obecne warunki podaży i rosnące zapasy ograniczają krótkoterminowe ryzyko niedoboru.
- Dla producentów: Rozsądne wydaje się zabezpieczenie części produkcji na IV kwartał przy umocnieniach cen, biorąc pod uwagę duże prawdopodobieństwo, że dalsza akumulacja zapasów i silna konkurencja oleju sojowego będą ograniczać skalę zwyżek.
- Dla traderów: Warto uważnie monitorować spread palm–soja; dalsze osłabienie oleju sojowego lub dodatkowy wzrost zapasów w Malezji mogą otworzyć możliwości transakcji typu relative value, sprzyjające pozycjom krótkim w oleju palmowym i długim w oleju sojowym.