Deficyt rzepaku w Polsce wywołuje konkurencję o rumuńską podaż
Mniejsze zbiory rzepaku w Polsce w 2026 r., silny popyt w UE i ograniczona podaż zewnętrzna zaostrzają fundamenty i wspierają ceny rzepaku w EUR.
Prices
Notowania kontraktów terminowych na rzepak na giełdzie Euronext w Paryżu kształtują się w połowie lipca w okolicach 540–550 EUR za tonę dla najbliższych serii, po wzroście o ok. 9–10% w ciągu ostatniego miesiąca i o ponad 15% rok do roku, co odzwierciedla ciaśniejsze fundamenty europejskie oraz obawy pogodowe.
Na rynku fizycznym oferty na rzepak z Ukrainy wynoszą ok. 510–520 EUR za tonę FCA Odessa/Kijów (0,51–0,52 EUR za kg), podczas gdy francuskie FOB Paryż spot wyceniane są w pobliżu 680 EUR za tonę, co implikuje mocną wewnętrzną bazę w UE względem pochodzenia ukraińskiego. Ostatnie ruchy sugerują umiarkowane zmiękczenie wartości FOB Francja względem maksimów z początku lipca, podczas gdy ceny ukraińskie ustabilizowały się po krótkotrwałym spadku na początku miesiąca.
Supply & Demand
Zbiory rzepaku w Polsce w 2026 r. szacowane są na ok. 3,2 mln ton, czyli o 11,1% mniej od ubiegłorocznych 3,6 mln ton, co wynika zarówno ze zmniejszonej powierzchni zasiewów, jak i słabszych plonów. Obsiana powierzchnia ma spaść do 1,0–1,05 mln ha (wobec 1,1 mln ha w 2025 r.), natomiast średnie plony prognozowane są na ok. 3,0 t/ha, poniżej ubiegłosezonowych 3,27 t/ha.
Dla kontrastu, moce przerobowe krajowego przemysłu tłuszczowego już teraz przekraczają 4 mln ton i mają wzrosnąć do 4,5–4,6 mln ton, co pozostawia rosnącą lukę między krajową produkcją surowca a potrzebami przerobowymi. Przy utrzymaniu się krajowego embarga na rzepak z Ukrainy, polskie zakłady tłuszczowe będą musiały zwiększyć import z alternatywnych kierunków, przede wszystkim z Rumunii, aby uniknąć niewykorzystania mocy produkcyjnych.
Na poziomie UE produkcja rzepaku w sezonie 2026/27 szacowana jest na ok. 20,5 mln ton, a zapotrzebowanie importowe na 5,5–5,75 mln ton, nieco powyżej około 5,1 mln ton w obecnym sezonie. Oczekuje się, że Kanada zbierze ok. 22 mln ton canoli, podczas gdy Australia może wyprodukować 6,2–6,8 mln ton, wobec 7,7 mln ton w poprzednim sezonie, co utrzymuje globalne nadwyżki eksportowe na komfortowym, lecz nie nadmiernym poziomie.
Rumunia może dysponować nadwyżką eksportową rzędu 1,5 mln ton, jednak wolumen ten będzie przedmiotem rywalizacji ze strony zakładów tłuszczowych i producentów biodiesla w innych krajach UE. Jednocześnie Ukraina stopniowo przesuwa swoją równowagę w kierunku większego przerobu krajowego i wyższej sprzedaży oleju rzepakowego kosztem eksportu nieprzetworzonego surowca, co z czasem prawdopodobnie ograniczy dostępność rzepaku w dostawach spot dla UE.
Fundamentals & Weather
Fundamenty w Europie Środkowo-Wschodniej determinowane są przez kombinację strat plonów spowodowanych warunkami pogodowymi oraz rosnących mocy przerobowych. Doniesienia o wiosennych przymrozkach w fazie kwitnienia w Polsce, Czechach, na Litwie i w części Rumunii obcięły potencjał plonowania, mimo że późniejsze opady poprawiły stan upraw w zachodnich regionach UE.
W nadchodzących tygodniach prognozy sezonowe wskazują na ogólnie ciepłe warunki w większości Europy, z ponadprzeciętnymi temperaturami prawdopodobnymi we wschodniej i południowo-wschodniej części, w tym w Polsce i Rumunii, bez sygnalizowanych obecnie szeroko zakrojonych, skrajnych anomalii na przełomie lipca i sierpnia. Ponieważ żniwa w Polsce mają rozpocząć się około 15–20 lipca, a pierwsze dostawy dotrą do zakładów w drugiej połowie miesiąca, krótkoterminowe problemy logistyczne i jakościowe mogą dodatkowo zwiększyć lokalną zmienność cen.
Po stronie popytowej marże przerobowe pozostają wspierane przez wysokie ceny oleju rzepakowego (ostatnio w okolicach 1 350–1 400 EUR za tonę w UE) oraz solidne potrzeby związane z mieszaniem biodiesla. Zużycie rzepaku w UE prognozowane jest na ok. 25,8 mln ton w sezonie 2026/27, przewyższając produkcję i utrzymując potrzebę znaczącego importu z Kanady, Australii i wybranych kierunków z regionu Morza Czarnego.
Outlook & Trading Ideas
Perspektywy rynkowe (1–3 miesiące)
- Polska: Strukturalny deficyt surowca wobec mocy przerobowych, w połączeniu z ograniczonym dostępem do rzepaku z Ukrainy, powinien utrzymywać silną krajową bazę i wspierać premie za dostawy najbliższe w czasie.
- Rumunia: Nadwyżka eksportowa rzędu 1,5 mln ton będzie rozdzielana pomiędzy popyt z Polski a popyt z Europy Zachodniej; różnice FOB Morze Czarne prawdopodobnie się zawężą wraz z postępem żniw.
- UE jako całość: Nieco niższa produkcja, stabilny do silnego popyt na przerób i umiarkowane globalne zasoby sugerują konstruktywne, lecz nie gwałtownie rosnące środowisko cenowe w sezonie 2026/27.
Skoncentrowane rekomendacje handlowe
- Zakłady tłuszczowe w Polsce i CEE: Rozważyć zabezpieczenie części dostaw surowca z Rumunii i Europy Zachodniej na dołkach związanych ze żniwami, biorąc pod uwagę strukturalny deficyt krajowy i utrzymujące się potrzeby importowe.
- Rolnicy w Polsce i Rumunii: Wykorzystać obecną siłę notowań kontraktów na Euronext i mocne oferty na rynku fizycznym do przedsprzedaży części zbiorów 2026, zachowując jednocześnie ekspozycję na ewentualny dalszy wzrost cen w razie dodatkowych zakłóceń pogodowych lub logistycznych.
- Importerzy w Europie Zachodniej: Monitorować zachowanie bazy między pochodzeniem z Morza Czarnego a francuskim; jeśli premie na rumuński surowiec gwałtownie wzrosną w wyniku zakupów z Polski, rozsądne może być przeniesienie części zabezpieczenia na nowy plon z Kanady lub Australii.
3-dniowa kierunkowa wskazówka cenowa (EUR)
- Kontrakty terminowe Euronext Paryż (najbliższe serie): Lekko wzrostowe nastawienie; oczekiwany handel zasadniczo w przedziale 530–560 EUR za tonę, przy wsparciu ze strony warunków pogodowych w okresie żniw i silnego popytu na przerób.
- Rynek fizyczny Ukraina (FCA Odessa/Kijów): Przeważnie stabilnie w okolicach 510–520 EUR za tonę, z ograniczonym potencjałem spadkowym, o ile nie nastąpi korekta na globalnych giełdach.
- Francuskie FOB Paryż: Prawdopodobna lekka konsolidacja w pobliżu 670–690 EUR za tonę, podążając za kontraktami terminowymi, przy jednoczesnym odzwierciedleniu ograniczonej dostępności starego plonu.